browser icon
You are using an insecure version of your web browser. Please update your browser!
Using an outdated browser makes your computer unsafe. For a safer, faster, more enjoyable user experience, please update your browser today or try a newer browser.

Odcinek dziesiąty – Uwolnienie Jasmine

« Poprzedni || Opowiadania || Następny »

 

Odcinek dziesiąty
Uwolnienie Jasmine

 

– Jasmine! – Krzyknął Gavson i pobiegł w głąb lasu. Levis wkrótce go wyprzedził.

Pędzili tak szybko jak mogli, przedzierając się przez krzaki i mijając wystające gałęzie drzew. Wiedzieli, że jeśli będą zbyt wolni, Jasmine zostanie zjedzona przez wielkiego pająka.

Minęło sporo czasu nim dobiegli do uwięzionej dziewczyny. Była bardzo przerażona, a jednocześnie wycieńczona. Niedaleko od niej, w kokonie uwitym z sieci, spał pająk. Tymczasem słońce zaczynało się już pojawiać na widnokręgu.

– Jasmine – Wyszeptał Gavson – Postaram ci się pomóc, tylko nie rób gwałtownych ruchów.

– Gavson? – Jasmine zdała się dopiero teraz zauważyć obecność chłopca – Po co przyszedłeś? Myślałam, że już cię nic nie obchodzę, że…

– Przepraszam, zachowałem się nieuczciwie wobec ciebie – Przerwał jej chłopiec w pół zdania – Wiem, wyszłaś za mną by mi pomóc, a ja odwdzięczyłem ci się gniewem. Wybacz mi, proszę…

– Nie musisz przepraszać. Przecież wiesz, że nie mogę nosić w sercu urazy do ciebie. Jednak, jeśli zechcesz mi pomóc, będziemy musieli jeszcze potem o czymś porozmawiać.

Gavson chwycił za nóż, który dostał od niziołków, i zaczął pośpiesznie odrywać pojedyncze nitki białej, lepkiej sieci od Jasmine. Potem z trudem odklejał je od noża. Był tak tym zajęty, że nie zauważył, kiedy pająk się obudził.

– Gavson, uważaj, możemy mieć kłopoty! – Usłyszał głos Levisa w głowie. Spojrzał w stronę kokonu. Przeraził się. Wielki, czrny stwór o ośmiu owłosionych odnóżach kroczył powoli w kierunku uwięzionej Gwiazdy Poranka. Pięć par oczu obserwowało okolicę, ni to spoglądając na swoją zdobycz, ni na jej dzielnego rycerza. Chłopiec przestał przecinać nitki i zaczął wymachiwać nożem w stronę pająka. Ten jednak nie zwrócił na ten manewr najmniejszej uwagi i wciąż podążał chwiejnym krokiem w kiernku Jasmine.

– Zostaw ją! – Krzyknął przerażony Gavson, ale na pająku nie zrobiło to żadnego wrażenia. Odważny chłopiec nie poddawał się jednak. Gdy pająk zbliżył się już do Jasmine na niebezpieczną odległość, Gavson pchnął go swym nożem. Zwierzę cofnęło się o kilka kroków i ugięło odnóża, ale sekundę później wracało już do ofiary. Dało się słyszeć ciche warczenie Levisa.

– Ja się nim zajmę, uwolnij Jasmine! – Usłyszał Gavson w głowie jego głos. Zobaczył, że pies odbił się od ziemi i chwycił zębami odnóża pająka. Chłopiec wykorzystał to natychmiast, powracając do odcinania nitek.

Levis, wgryziony w nogę bestii, drapał ją po oczach, Gavson zaś sprawnie likwidował plątaniny nici. Wszystko wskazywało na to, że im się uda. Chłopiec jednym silniejszym szarpnięciem ręki wyciągnął Jasmine. Dziewczynka wylądowała miękko na ziemi.

– Chodźmy stąd jak najszybciej, Jasmine jest już bezpieczna! – Krzyknął chłopiec na psa.

– Już idę, poczekaj chwilę – usłyszał odpowiedź w głowie.

Levis puścił onóże pająka i skoczył w stronę przyjaciół. Wtedy właśnie pająk wykorzystał moment i dosięgnął go ostrym zakończeniem swej nogi. Pies zapiszczał niemiłosiernie i z głośnym hukiem wylądował na ziemi. Pająk oderwał się od sieci w chwilę potem. Gavson w ostatniej chwili chwycił psa w ramiona, podał rękę Jasmine i rozpoczął szaleńczą ucieczkę przed rozwścieczoną bestią. Na szczęście pająk, mając mocno podrapane oczy, szybko stracił orientację i po chwili bohaterowie byli już sami. Gavson położył psa na ziemi i zobaczył, że cały bok zwierzęcia, od przedniej łapy do końca pleców, został rozorany.

– Nie! – Jęknął przerażony chłopiec i zaczął rozglądać się wokół siebie. Potem znów spojrzał na jeszcze oddychającego psiaka.

– Levis, proszę, odezwij się! Daj jakiś znak życia!

Jasmine spłynęła po policzku łza.

 

Autor: Orbes

« Poprzedni || Opowiadania || Następny »

 


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *